Właśnie o to mi chodziło.
Ja osobiście bałbym się wykonywać tego typu figury w tym miejscu.
Bo musisz założyć, że rzucisz pakę jak nie wyjdzie (a chyba nawet raz czy dwa dostałeś glajtem w twarz

)
a wtedy lądowanie z prędkością opadania ok. 6m/s w miejscu skalistym, piargi jakieś... Nogi polamane i to z calkiem dużym prawdopodobieństwem.
Tj. mysle ze pisze o rzeczach oczywistych i nasuwa się pytanie, jak nie tu, to gdzie?
Szczerze, nie wiem. Bo nie mamy typowych miejsc, no może Żar gdzie jest woda.
I tez nie wiem jakbym się zachowywał mając taką napinkę na acro czy bym tam z Tobą tego dnia nie wywijał

Wolałem jednak z resztą odlecieć

.
Bartek nie zrozum mnie źle, nie mogę ci tutaj nic narzucać, ale po prostu nie zmarnuj potencjału.
Ze płytkami w nogach acro może gorzej wychodzić.
Tak czy inaczej, odważnyś chłop!