Strona 1 z 3

Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 10 wrz 2012, 16:54
autor: 13vajper
Trochę chwil zatrzymanych w kadrze.

https://plus.google.com/photos/11163569 ... _m71OTmwAE

lub inaczej:

https://picasaweb.google.com/1116356968 ... directlink

A tu film z przymusowego akro.
http://youtu.be/E-mHB1KKRW8

Miłego oglądania.

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 16 wrz 2012, 14:05
autor: adaho
Jaaaaa pierdziuuuu . Opowiadali mi dzisiaj na Snieżnicy o tym filmiku z przymusowym acro .

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 17 wrz 2012, 06:07
autor: czang
vajper dobry jesteś ( nic się nie stało).

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 17 wrz 2012, 17:12
autor: Fragles
Viperku po negatywce to się daje ręczki do góry, a nie zaciąga robiąc bałagan nad glowa. Miałes szczęście śe ci krawat wyskoczyl. Masz takie skrzydlo żeby nie kombinować tylko w każdej sytuacji robić poddaje się rączmi do góry.

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 17 wrz 2012, 19:02
autor: qcumber
Gdyby obydwaj wpadli splątani do lasu to by był dopiero film!
Nie wydaje mi się aby latanie rekreacyjne wymuszało takie sytuacje.
Życzę większego marginesu bezpieczeństwa uczestnikom zajścia oraz wszystkim latającym w BW :)

Pozdrawiam Ogórek.

Ps. Święty nie jestem ale kilka razy w tym sezonie w BW musiałem dobrze uciekać przed nadlatującymi kamikaze.


http://www.paralotniowy.pl/index.php?op ... Itemid=745

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 17 wrz 2012, 21:35
autor: 13vajper
Fragles pisze:Viperku po negatywce to się daje rączki do góry, a nie zaciąga robiąc bałagan nad głową. Miałeś szczęście że ci krawat wyskoczył. Masz takie skrzydło żeby nie kombinować tylko w każdej sytuacji robić poddaje się rączmi do góry.


Krzyś gdyby taki tekst napisał ktoś inny to bym się nie zdziwił ??? - nie wiem jak to zrobić i będę chciał zobaczyć ten element w Twoim wykonaniu ;-) może się nauczę.
A tak dla wyjaśnienia : cała akcja trwała 15s od chwili ostrego prawego przeciągnięcia, negatywki opanowywania tego stanu lotu do dalszego kręcenia komina.
Jak masz problemy z patrzeniem i z analizą - ostre prawe przeciągnięcie, prawie 45stopni helikopter w tym czasie skrzydło się całkowicie składa lewa sterówka i powoli się napełnia, prawa kontrolnie zaciągnięta nie odpuszczona dalej w rotacji powoli napełnia się lewa strona koryguję rotację jednoczesnie kontroluję gdzie ziemia i czy nie pociągnoć za klamkę wyszło całe skrzydło, uspokajam lot i kręcę dalej komin. Wyjechałem w nim pod chmurę. HEJ. /gdzie tam widziałeś krawat - jedyne czego nie mogę zrozumieć to tylko to dlaczego nie poszła paczka, pewnie dlatego że mam takie skrzydło /

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 17 wrz 2012, 21:59
autor: Fragles
Wajper prosze wejdź na para2000 i zobac sobie certyfikacje twojego skrzydla - tam jest napisane ile czasu zajmuje twojemu skrzydlu wyjście z negatywki jak się da ręce do góry i prównaj ze swoim czasem.

No i nie zapominaj, że ja latam na niecertyfikowanym glajcie, ale tez bym podniósł lapki do góry jak najszybcie się da.

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 18 wrz 2012, 06:07
autor: mani3kxc
Kurde, ale akcja!

Fragles, a nie wydaje Ci się, że Piotrek jednak prawidłowo odpuścił glajta zaraz po negatywce?
Chora połówka zaczęła się stabilizować i pewnie był by to koniec atrakcji, gdyby nie ten paskudny front. Potem glajcior skacze na maxa do przodu, jeśli możnaby pewnie coś poprawić to ostrzej go wtedy przyhamować. Widać że Vajper hamuje, ale nie wystarczyło.
To tylko mój domysł, pewnie tak bym zrobił, ale po akcji w Tatrach wiem, że czasami możesz mieć ręce pod tyłkiem a i tak dostaniesz fronta.

Dobrze, że nic się nie stało, drzewa były już blisko.
Super materiał.

Aha, co do krawata, zgadzam się z Krzyśkiem, było bardzo blisko!
Jak to zobaczyłem po raz pierwszy to pomyślałem, że "pozamiatane" ;).

Co do przyczyn się nie wypowiadam, pewnie wina leży po środku.
Ale uważać trzeba, w tym sezonie też, pierwszy raz w życiu, zdarzył mi się kontakt z innym glajtem i po klapie przejechałem koledze po ostrym jak brzytwa Enzo.
Ciśnienie mieliśmy podniesione do końca dnia...

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 18 wrz 2012, 08:54
autor: Fragles
Zobacz na filmie jak certyfikuje się paralotnie. Tester zakłada klapy czy przeciaga po czym puszcza sterowki i tak sie mierzy czas reakcji i bada zachowanie skrzydła. Vajpera skrzydło ze spadochronowania wychodzi w 3 sekundy i ma ocene szkolnego skrzydła A. Negatywka na samym początku jak się odpuści powoduje, że glajt tego typu w 1 sek już poprawnie leci.
Ba najlepsi zawodnicy jak się nie mieszczą w kominie to zakęcają krótką negatywką.

Vajper nie dość, że nie odpuścił prawej to jeszcze trzymał zaciągniętą lewą, w tem sposób doprowadził skrzydło do początku helikoptera, widać jak mu pierwsza klapka wchodzi od spływu, a potem druga od natarcia.
Przy nauce helikoptera zdarza się, że skrzydlo potrafi tak wyskoczyć, że pilot wpada do glajta.

Piotrek doprowadził do nagorszej sytuacji po negatywce i mógł nawet wpaść w glajta. Widać ja mu się liny zluzowały i przeleciał koło skrzydła.

Dopiero potem popuścił sterówki i zaczęła lecieć wreszcie lewa strona glajta z krawatem po prawej, mimo, że Piotrek pociągął znowu prawą stronę przeszkadzając znowu glatowi to jednak na szczęście glajd zdołał się rozpędzić i krawat wszedł.

Piotrze bez urazy masz zły nawyk zaciągania sterówek - polecam Ci więc kurs CIV bo kolejnym razem może się nie udać.

Ja wręcz apeluje - macie certyfikowane glajty EN A B C to nie kombinujcie tylko odruchowo odpuszczajcie sterówki jak tylko coś się dzieje i nie przeszkadzajcie skrzydłu. Paralotnie są konstruowane właśnie pod takie zachowanie.

Polecam obejrzeć jak certyfikuje się paralotnie.

http://vimeo.com/14925123

Fragles





















Ja proponuje wam en A, B, C

Re: Album zdjęć >Piknik paralotniowy 09.09.2012r.

: 18 wrz 2012, 09:14
autor: Fragles
Mariusz na filmie nie widze by Piotrek odpuscił, a widzę że dalej trzymał zaciągnięte cugle.
Mariusz my mamy inne glajty i są sytuacje gdzie trzeba mocno przyhamować.
Jak jest turbulentnie i moge się spodziwać strzała w glata od góry, a da się to wczesniej wyczuć, to go mocno przyhamowywuje, ale nie przeciągam tylko z pewnym zapasem do fulla i czekam aż się zwali. Dzięki czemu zwala mi się nad głową i nie idzie za plecy a potem nurkuje. Ja zwali to popuszczam i patrze czy nie wszedł krawat. Do tej pory bez wahnięcia leciał dalej.
Jednak we wszytkich innych atrakcjach odruchowo glajta odpuszczam bo predkość to najlepszy ratunek, bo atrakcje zwalniają glajta i oczywiście na chwile jak trzeba to stosuje tylko dynamiczne mocne krótkie pociągnięcie. Przy klapie jak mam wysokość to nawet idę za klapą, troszkę zejdę z kursu ale szybciej wyjdzie.