Strona 1 z 1

Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 02 maja 2012, 07:51
autor: Barti
Po pięknym dniu spędzonym na bujaniu się nad Łomnickim szczytem postanowiłem efektownie stracić troche wysokości.
Jako, że miałem z 1500m do ziemi postanowiłem wykręcić swój pierwszy helikopter. Wiedziałem, że nie wyjdzie ale to co się działo przerosło moje oczekiwania :)
Nie złapałem skrzydła, które wyskoczyło ze stalla a później to już było z górki :)

https://vimeo.com/41374966

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 02 maja 2012, 09:26
autor: kamil_rc
No niezły film. Ale widzę ze zimna krew była zachowana :)

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 02 maja 2012, 19:11
autor: adaho
faith no more - dawno nie słyszałem tej kapeli :)

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 02 maja 2012, 22:20
autor: karolw
Można zrobić takie akro, żeby siła odśrodkowa zdjęła kask z głowy :) ?
Sorry, że się czepiam, film super, ale ten niezapięty kask strasznie się rzuca w oczy..

Pozdr,
Karol

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 03 maja 2012, 03:17
autor: Barti
Heh kask pasowny ale obiecuje, że następnym razem zapnę ;) ... a i rękawiczki założę :P

p.s. widziałem jak się Muzyk wykręca, ale nie podejrzewałem, że pół Polski obleci :P

Blue skies!
Barti

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 21 maja 2012, 12:23
autor: mani3kxc
Włos się na głowie jeży...
Ogarnij się chłopie, bo byłeś blisko poważnego wypadku.

Serio mówie, ale Ty też chyba czujesz, że przegiąłeś :).

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 21 maja 2012, 15:25
autor: 3apik
mani3kxc pisze:Włos się na głowie jeży...
Ogarnij się chłopie, bo byłeś blisko poważnego wypadku.

Serio mówie, ale Ty też chyba czujesz, że przegiąłeś :).

Heli to chyba jedna z trudniejszych figur acro i nauka tegoż w takim miejscu jest powiedział bym lekką "niefrasobliwością" ;)
Nie wiem czy Bartek robił jakiś SIV ale opanowanie (dobre opanowanie) fullstall'a to zdaje się podstawa żeby myśleć o heli.
Poza tym podziwiam determinację z jaką walczył. Ja bym pewnie dawno rzucił pakę w takiej sytuacji, ale ja to kozak nie jestem.
No chyba że latał bez paki, ale w takim układzie to szacun tym większy :lol:

Re: Awaria helikoptera nad Łomnickim szczytem 01.05.2012

: 21 maja 2012, 20:45
autor: mani3kxc
Właśnie o to mi chodziło.
Ja osobiście bałbym się wykonywać tego typu figury w tym miejscu.
Bo musisz założyć, że rzucisz pakę jak nie wyjdzie (a chyba nawet raz czy dwa dostałeś glajtem w twarz ;))
a wtedy lądowanie z prędkością opadania ok. 6m/s w miejscu skalistym, piargi jakieś... Nogi polamane i to z calkiem dużym prawdopodobieństwem.

Tj. mysle ze pisze o rzeczach oczywistych i nasuwa się pytanie, jak nie tu, to gdzie?
Szczerze, nie wiem. Bo nie mamy typowych miejsc, no może Żar gdzie jest woda.
I tez nie wiem jakbym się zachowywał mając taką napinkę na acro czy bym tam z Tobą tego dnia nie wywijał :P
Wolałem jednak z resztą odlecieć :).

Bartek nie zrozum mnie źle, nie mogę ci tutaj nic narzucać, ale po prostu nie zmarnuj potencjału.
Ze płytkami w nogach acro może gorzej wychodzić.
Tak czy inaczej, odważnyś chłop!